Jak dobrać odpowiednią zabudowę do auta dostawczego?

Wybór firmy, która wykona adaptację pojazdu, nie jest prostą sprawą, bo – jak mawiają sami zabudowcy – polski klient chciałby mieć dobrze wyposażony samochód do wszystkiego. Najlepiej z wysoką ładownością i za niską cenę.

2017-09-06 12:31:35

Już sama decyzja o wyborze nowego samochodu dostawczego wymaga sporego namysłu i rozważenia kilkunastu, jak nie kilkudziesięciu argumentów „za” i „przeciw”. I nie chodzi tu przecież o sympatię do marki lub konkretnego modelu, ale o cenę zakupu, odpowiedni dobór jednostki napędowej oraz skrzyni biegów czy o  koszty eksploatacji, w tym zużycia paliwa.  Do tego dochodzi m.in. wyposażenie standardowe pojazdu czy wybór płatnych dodatkowo opcji. Nie można także zapomnieć o warunkach fabrycznej gwarancji z uwzględnieniem nie tylko czasu jej trwania, ale też limitów kilometrów ustalanych przez producentów.

W przypadku lekkich pojazdów użytkowych klient musi też wybrać interesującą go wersję nadwoziową. W przypadku modeli z segmentu dużych aut dostawczych samych bazowych odmian oferowanych przez producenta może być grubo ponad 100, nie wspominając już o homologowanych zabudowach wykonywanych przez lokalnych producentów nadwozi.

Homologacja producenta to podstawa

Autoryzowane sieci dilerskie współpracują z firmami, które posiadają homologację producenta pojazdu. Dzięki temu już po zabudowie samochód zachowuje pełne prawa gwarancyjne – pomimo ingerencji m.in. w układ elektryczny czy konstrukcję nośną auta. Jak jednak wybrać odpowiednią firmę, która solidnie wykona dla nas izotermę czy wywrotkę?

Klient kupujący nowe auto dostawcze zazwyczaj wybiera się do dilera, gdzie handlowiec przedstawia mu dostępne opcje adaptacji wybranego już modelu pojazdu. Ale często bywa tak, że klient nie chce czekać ani 3, ani tym bardziej 12 tygodni na zabudowę podwozia i najlepiej chciałby od razu wyjechać samochodem z salonu. – Coraz więcej klientów potrzebuje samochód gotowy „na już” i bierze to, co jest dostępne od ręki. Dlatego, wychodząc naprzeciw takim potrzebom, oferujemy program Order & Drive, który polega na tym, że mamy na placu ok. 30 najbardziej typowych zabudów przygotowanych przez sprawdzone firmy adaptacyjne – wyjaśnia  Jarosław Gromala, kierownik sprzedaży pojazdów lekkich CTC Sp. z o. o. z Rudy Śląskiej, która jest autoryzowanym dilerem marki Iveco.

Lepiej zapytać u źródła, czyli kontakt z hadlowcem i producentem

Część handlowców sama jednak przyznaje, że trudno być prawdziwym ekspertem w tej dziedzinie. Liczba producentów nadwozi i ogromna liczba konfiguracji poszczególnych zabudów z dodatkowym wyposażeniem to zbyt szeroki materiał do przyswojenia. Jeżeli klient zacznie zadawać szczegółowe pytania dotyczące konkretnej zabudowy, to nierzadko pracownicy sieci dilerskich muszą kontaktować się bezpośrednio z producentem, który naturalnie ma o wiele bardziej szczegółową wiedzę na temat swoich produktów.

– Oczywiście firmy wykonujące adaptacje organizują dla dilerów szkolenia, ale nie odbywają się one regularnie. Często do takich spotkań dochodzi, kiedy zabudowcy wprowadzają do swojej oferty nowy produkt albo chcą pokazać jak np. działa ich internetowy konfigurator zabudów, który rzeczywiście ułatwia i przyspiesza naszą pracę – mówi anonimowo sprzedawca jednego z salonów Peugeota.

Potwierdza to Mariusz Skrobich,  prezes zarządu TENSA Automotive, która w swojej ofercie ma m.in. zabudowy kontenerowe i izotermiczne. – Warto poprosić o bezpośredni kontakt do firmy zabudowującej. One również mają swoich handlowców, których wiedza i doświadczenie np. w chłodnictwie jest zdecydowanie większa niż pracownika sieci dilerskiej – podpowiada Mariusz Skrobich, dodając, że warto pytać o rekomendacje innych użytkowników, czyli przedsiębiorstwa, które mogą ocenić użytkowane przez siebie zabudowy w codziennej pracy.

Tym musi się wyróżniać dobra zabudowa

Dobór odpowiedniej firm to zazwyczaj gwarancja solidnego wykonania i bezproblemowego użytkowania zabudowy. Jednak to od odpowiedniej jej konfiguracji zależy, czy będzie idealnie spełniać  powierzone jej zadania. Tyle teorii, ale co to oznacza w praktyce? To zależy od konkretnej adaptacji, jaką zamawiamy do swojego samochodu dostawczego.

W przypadku zabudowy kurierskiej pojazd, który użytkowany jest na co dzień, musi być dobrze wyposażonym, ale też i komfortowym „wołem roboczym”. – Nikt nie lubi tracić czasu na zbędne czynności. Dlatego nasze autorskie rozwiązania pozwalają skrócić czas potrzebny na pozyskanie i dostarczenie przesyłki, poprawiają komfort pracy i dostęp do ładowni, jak ma to miejsce przy wykorzystaniu ściany działowej z ruchomymi drzwiami – zaznacza Łukasz Dybalski, specjalista ds. marketingu firmy Lamar z dolnośląskiego Smardzowa pod Oleśnicą. – Klient, wybierając zabudowę kurierską, powinien zwrócić uwagę na bezpieczeństwo przewożonych przesyłek. I tu z pomocą przychodzą punkty mocowania ładunku na całej długości, które pozwalają łatwo spiąć pasami wymagający ochrony ładunek. Całości adaptacji dopełniają akcesoria, takie jak wózek na paczki czy aluminiowe kieszenie na dokumenty – wylicza cechy dobrej zabudowy kurierskiej Łukasz Dybalski.

Nieco inne cechy użytkowe trzeba brać pod uwagę przy zakupie izotermy. – W przypadku izotermy pytanie zasadnicze jest takie, czy dana firma posiada certyfikat ATP gwarantujący wymagany poziom współczynnika przenikalności cieplnej K, który świadczy o jakości izolacji zabudowy. W najbardziej popularnych izotermach do 0 stopni współczynnik K powinien być mniejszy niż 0,7. Dla przykładu nasz wynik to 0,575 – tłumaczy Mariusz Skrobich, prezes zarządu TENSA Automotive.

Ważne jest, czy wybrana przez nas firma jest producentem ścian zabudów, czy jedynie montażystą.

Jest to istotne pod względem oczekiwania na produkcję lub w przypadku naprawy powypadkowej. – Warto także pytać o detale istotne w codziennym użytkowaniu, np. jakie uszczelki są stosowane. Czy klejone (często rozchodzą się na rogach), plastikowe (spadają z drzwi), czy może zgrzewane, gumowe?

Warto jednak w szczegółowych kwestiach technicznych skontaktować się z producentem izotermy lub chłodni. – Z pewnością chętnie udzielimy każdej informacji. Szczególnie w doborze odpowiedniego agregatu chłodniczego, a jest on uzależniony nie tylko od oczekiwanej temperatury oraz kubatury zabudowy, ale również od sposobu pracy (dystrybucja czy transport) czy przewożonego towaru (wilgotny, suchy; zapakowany albo nie) – wyjaśnia Mariusz Skrobich.

Oczywiście w przypadku niemal każdej zabudowy trzeba wziąć pod uwagę również takie podstawowe parametry, jak jej cena, ładowność czy chociażby dodatkowe wyposażenie, które z kolei... obniża ładowność oraz podnosi ostateczną cenę. – Dosyć często jest tak, że klient chciałby mieć bardzo uniwersalny, a co za tym idzie drogi i najczęściej ciężki samochód. Jednak od razu zaznacza, że ładowność musi być duża, a cena niska – podsumowuje Grzegorz Szwej, właściciel Pony Auto Polska, firmy oferującej m.in. izotermy i chłodnie, a także zabudowy specjalistyczne, w tym nadwozia warsztatowe.

Autor: Karol Biela

 

ZNAJDŹ NAS: